Donald Trump w trakcie swojej drugiej kadencji stał się prezydentem, który miał sprzyjać rynkowi kryptowalut. Ba, niektóre projekty na blockchainie zostały z nim osobiście powiązane. Czy tokeny Trumpa odniosły inwestycyjny sukces? Niestety, ale wielu inwestorów jest mocno pod wodą. Jak na razie obietnice zysku się nie sprawdziły.
Trump na czele amerykańskiego frontu kryptowalutowego
Jeszcze w kampanii prezydenckiej Donald Trump puszczał oko w stronę inwestorów kryptowalutowych. Ówczesny kandydat na prezydenta USA chwalił Bitcoina i zapowiadał, że Stany Zjednoczone pod jego rządami staną się światową stolicą kryptowalut. Tym samym elektorat pro-krypto skierował się ku Trumpowi. Gdy okazało się, w listopadzie, że to on zostanie kolejnym prezydentem – kurs Bitcoina, a także innych kryptowalut, wystrzelił o kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt procent.
Otoczenie Donalda Trumpa poszło krok dalej. Jego synowie aktywnie zaangażowali się w promowanie kryptowalut. Ba, zaczęli inwestować w biznesy związane z technologią blockchain. W ten sposób powstało m.in. World Liberty Financial.
Administracja USA wspierająca kryptowaluty
Obejmując urząd prezydenta USA – Donald Trump zrobił to, co zapowiadał. Na stanowisko SEC (United States Securities and Exchange Commission) powołał Paula S. Atkinsa, który zastąpił Gary’ego Genslera. Nominat Trumpa w przeciwieństwie do swojego poprzednika słynie z przychylności do technologii blockchain. Poza tym – rząd przyjął tzw. Genius Act, czyli dokument regulujący rynek stablecoinów w USA. To wydarzenia, które na pewno były pozytywne dla rynku kryptowalut.
Kryptowaluta Donalda Trumpa – memecoin
Na początku 2025 roku rynek przeżył ogromny szok w związku z pojawieniem się oficjalnej kryptowaluty Donalda Trumpa. Co ciekawe, był to memecoin, a więc token, który nie miał żadnego zastosowania, ani technologicznej wartości. Wówczas wielu inwestorów zaczęło lokować swój kapitał właśnie w kryptowalucie TRUMP. Lwia część z nich po prostu myślała, że skoro prezydent USA wypuszcza na rynek własny token, to musi to być strzał w “10”. A jak było naprawdę?

Kryptowaluta TRUMP miała swój hype przez kilka dni. Ci, co zdołali wcześniej zainwestować mogli w krótkim czasie zrobić kilka X. Im dalej w las było jednak gorzej.
Bardziej wnikliwi analitycy dostrzegli, że sporą podaż tokenów kontroluje środowisko związane z Donaldem Trumpem, a więc osoby, które stworzyły tego coina. Po roku wiemy, że była to manipulacja. Od szczytu kryptowaluta TRUMP spadła już ponad 80%. Wystarczy spojrzeć na wykres, żeby zauważyć, jak duży był to spadek.

MELANIA, czyli kolejny memecoin od rodziny Trump
Gdy jeszcze nie umilkły echa kontrowersyjnego debiutu kryptowaluty TRUMP – to samo środowisko wypuściło kolejny projekt, czyli MELANIA. Oficjalnie była to kryptowaluta pierwszej damy USA. Mechanika była podobna, ale spadek jeszcze boleśniejszy.
MELANIA nie wygenerowała takiego zainteresowania co TRUMP. Niestety, ale większość inwestorów w ten token dziś jest na ogromnym minusie. MELANIA spadła praktycznie do zera – od szczytu ponad 98%.

WLFI – najnowszy token od Trumpa
World Liberty Financial to protokół finansów zdecentralizowanych (DeFi), który łączy technologie blockchain z tradycyjnymi usługami finansowymi poprzez tokeny takie jak WLFI (do głosowania i zarządzania) oraz stabilną monetę (stablecoin) USD1 powiązaną z dolarem amerykańskim.
1 września 2025 roku zadebiutowała kryptowaluta WLFI. W porównaniu do poprzednich, a więc TRUMP i MELANIA nie jest to memecoin. To token, który od szczytu spadł o 34%.

Co mówi nam historia kryptowalut Trumpa?
Na rynku nie można brać niczego za pewnik. Rodzina Donalda Trumpa udowodniła, że przede wszystkim kieruje się swoimi zyskami. Oni na emisji tokenów zarobili krocie. 19-letni Barron Trump już teraz zgromadził majątek w wysokości 150 milionów dolarów. Uważa się, że lwia część tej fortuny związana jest z rynkiem kryptowalut…
Ostrzeżenie o potencjalnym zagrożeniu
Handel kryptowalutami podlega wysokiemu ryzyku rynkowemu. Osiągnięcie zysku na transakcjach na bez wystawienia się na poniesienie straty, nie jest możliwe, dlatego nie jest to odpowiednia forma zarobkowania dla wszystkich inwestorów. Prosimy o ostrożne dokonywanie transakcji. Redakcja naszego serwisu nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek straty handlowe.
Spodobał Ci się ten artykuł?
Udostępnij na swoim kanale


















