Soros i forex. Czego największy spekulant XX-wieku może nauczyć tradera?

 

George Soros to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci świata finansów. Pomimo tego, iż działania amerykańskiego inwestora węgierskiego pochodzenia wzbudzają skrajne emocje, nie sposób odmówić mu skuteczności oraz ogromnej wiedzy z zakresu inwestowania. Sprytny trader forex, analizując filozofię Sorosa, może się wiele nauczyć, by jeszcze lepiej grać na rynku forex.

George Soros i jego droga

George Soros urodził się 12 sierpnia 1930 w Budapeszczie. To może dla niektórych być zaskoczeniem, ale on w tym roku skończy 89-lat! I pomimo takiego wieku, wciąż jest aktywnym spekulantem i filantropem. Swojego imponującego majątku (24.9 mld na koniec 2017 roku) dorobił się na spekulacjach walutowych. Nauki pobierał w London School of Economics – studia ukończył w 1952 r. Kilka lat później wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, chcąc właśnie tam zarobić pieniądze, które pozwoliłyby mu na swobodne realizowanie się jako filantrop, pisarz i filozof. Co też się stało.

Niemały majątek Soros zgromadził dzięki spekulacjom akcjami przedsiębiorstw zajmujących się utylizowaniem odpadów. Jednakże fortunę przyniosły mu spekulacje walutowe. Powołany przez niego do życia w 1969 r. Quantum Fund był pierwszym na świecie funduszem hedgingowym (rodzaj funduszu inwestycyjnego charakteryzującego się m.in. wykorzystywaniem rozmaitych technik inwestycyjnych). Na przestrzeni 30 lat, jego fundusz osiągał zawrotną średnią stopę zwrotu w postaci 30%. Innymi słowy, jeżeli ktoś zainwestował 100 tysięcy „zielonych” w 1970, to w 2000 miał już 300 milionów! Soros już wtedy na brak popularności nie narzekał, niemniej prawdziwą sławą zaczął cieszyć się od 1992 r. – a precyzując, od tzw. Czarnej Środy.

Czarna Środa

Wydarzenia z 1992 r. na trwałe zapisały się w historii nie tylko Wielkiej Brytanii, ale i światowych rynków finansowych. Soros dokonał wtedy ataku spekulacyjnego na funta szterlinga.

W 1992 r. sytuacja finansowa Wielkiej Brytanii pozostawiała sporo do życzenia – pogłębiały ją wysokie stopy procentowe i wysoka inflacja wynikające z konieczności utrzymywania kursu funta w 6-proc. widełkach względem pozostałych walut państw należących do EWG.

Kiedy 22 sierpnia kurs funta mocno spadł wskutek masowej wyprzedaży, Soros otworzył krótkie pozycje na funcie, w związku z czym rząd brytyjski podniósł stopy procentowe. Nie zrażony tym inwestor nie zaprzestał wyprzedaży waluty – i w ostatecznym rozrachunku wzbogacił się o 1 mld dolarów.

Kluczową przesłanką Sorosa, by przeznaczyć na ten cel aż 10 mld funtów, było założenie, iż waluty krajów zrzeszonych w tym systemie będą utrzymywać się w wąskim przedziale kursu parytetowego wyrażonego w ECU (European Currency Unit czyli jednostki rozliczeniowej, taki protoplasta dzisiejszej waluty Euro).

W konsekwencji to, w dniu 16 września zmusiło brytyjski rząd do wycofania się z Mechanizmu Kursów Walutowych (European Exchange Rate Mechanism – w skrócie ERM). ERM funkcjonował od 1979 r. Stworzeniu EMR przyświecał ważny cel. Zadaniem omawianego mechanizmu było utrzymanie na stabilnym poziomie kursów walut krajów Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, dzięki czemu miały stać się gotowe na wprowadzenie wspólnej waluty (euro).

7 żelaznych zasad Sorosa

Przyglądając się inwestorskiej karierze Sorosa, nietrudno wyciągnąć następujący wniosek: na krótkoterminowych inwestycjach oraz podczas kryzysów zarabia się najwięcej. Czego zatem traderzy forex, którzy dopiero zaczynają inwestować na koncie demo, (ale i nie tylko oni ;) mogą nauczyć się od Sorosa? Oto 7 żelaznych zasad stosowanych przez słynnego spekulanta.

1. Błędy, jakie popełniamy, to nie porażka, a znakomita sposobność do nauczenia się czegoś nowego i ulepszenia działań. Umiejętność rozpoznawania sytuacji, w których popełniło się błąd, jest niezwykle cenna – musi jednak iść w parze z korektą błędnie określonych prognoz. Do straty niełatwo się przyznać przed samym sobą, lecz zdaniem Sorosa jest to niezbędne, aby ruszyć naprzód.

2. Bez sprawnego zarządzania ryzykiem nie ma sukcesu w inwestowaniu. Straty to nieodłączna część inwestycji – Soros podkreśla, że trzeba tylko umiejętnie je redukować. Nawet sytuacje, które na pierwszy rzut oka wydają się krytyczne, mogą przynieść zyski. Klucz do sukcesu tkwi we właściwym ich rozegraniu – czasami to właśnie przewaga stratnych pozycji nad zyskownymi daje większe pole do manewru i wyjścia na plus. Dobry inwestor zawsze ma w zanadrzu dwa scenariusze działania – pozytywny i negatywny, czyli plan A i B. Mówiąc innymi słowy – trzeba przygotować bilans zysków i strat dla każdej transakcji.

3.Inwestorzy bardzo często zapominają o tym, iż rynek kształtują nie tylko czynniki techniczne i fundamentalne. Zdaniem Sorosa nie wolno zapominać o emocjach napędzających inwestorów. Rynek tworzą ludzie, którymi kierują strach i chciwość. Jeżeli nauczymy się panować nad tymi emocjami, zyskamy znaczącą przewagę nad konkurencją.

4. Gdy chciwość bądź strach osiągną maksymalny poziom, na rynku następuje zwrot. Prawdopodobieństwo jego wystąpienia jest tym wyższe, im większe jest odchylenie ceny od fundamentalnej wartości. To z kolei przekłada się na intensywność ruchu, jaki ma miejsce po momencie zwrotnym.

5. Pasja inwestowania a inwestowanie dla rozrywki to dwie zupełnie odmienne kwestie. Sprawa jest prosta – jeśli nie jesteś pasjonatem, nie licz na sukces w danej dziedzinie. Ludzie inwestujący wyłącznie dla przyjemności i kierujący się przy tym emocjami nie wzbijają się na wyżyny i nie zarabiają pieniędzy. Prawda o skutecznym inwestowaniu jest dla wielu osób zaskakująca: wg Sorosa to nudny proces, ale taki musi być, żeby przynosił wymierne efekty.

6. Czynnikiem mającym niebagatelne znaczenie w kontekście skuteczności inwestycji jest właściwe obstawianie kierunku ruchu rynku. Do wyboru są dwie opcje: oczekiwane przez większość inwestorów wydarzenia oraz sytuacje, których spodziewa się mniejszość. Soros wyraża przekonanie, iż bardziej kalkuluje się być w owej mniejszości – realizując scenariusz, który wydaje się nieoczywisty, zwiększamy swoje szanse na sukces.

7. Rynki są zmienne, dlatego inwestor nie może polegać wyłącznie na jednej prognozie. Baczne obserwowanie rynku i elastyczne dostosowywanie się do tego, co się na nim dzieje, daje znacznie lepsze rezultaty aniżeli prognozowanie i oczekiwania. Najważniejsza jest szybka reakcja, dlatego inwestor powinien uwzględnić rozmaite scenariusze i na każdy z nich mieć przygotowany plan.

Nie tylko liczby, ale i ludzie

Zdaniem George’a Sorosa na rynek nie należy patrzeć wyłącznie przez pryzmat statystyk i notowań. Tworzą go nade wszystko ludzie, a ich zachowania da się przewidzieć (mówi o tym jego teoria refleksyjności rynku). Potrzebna jest przy tym znajomość ludzkiej psychiki i rozwinięta intuicja, którą Soros kieruje się na co dzień. Nie uważa siebie za dobrego analityka – twierdzi, że kluczem do sukcesu jest samokrytyka i szybkość podejmowania decyzji.

Źródła:

https://comparic.pl/https://www.fxmag.pl/https://www.parkiet.com/https://pl.wikipedia.org/

Zdjęcie: IMF Staff Photographer/Michael Spilotro, https://www.flickr.com/photos/imfphoto/6182220774,(CC BY-NC-ND 2.0)